Rynek pracy w Polsce

Polska gospodarka od dłuższego czasu notuje zaskakujący zagranicznych ekonomistów wzrost. Przekłada się to oczywiście na kondycję rodzimego rynku pracy, który w ostatnich latach widocznie odżył.

Oczywiście na obecne obniżenie stopy bezrobocia w kraju wpływa wiele czynników, jednak na ile są to faktycznie dobre notowania polskiej gospodarki, a na ile wzrost zatrudnienia w kraju związany jest z emigracją ekonomiczną polaków do krajów unii europejskiej, pozostaje kwestią dyskusyjną. Nie możemy raczej mówić o zbiegu okoliczności w przypadku nagłego odprężenie na rynku pracy, jakie zapanowało po wejściu Polski do Unii Europejskiej 1 maja 2004 roku i otwarciu w ten sposób zagranicznych rynków pracy dla Polaków.

Musimy pamiętać o tym, że na rok przed przystąpieniem Polski do Unii, w kraju panowała rekordowo wysoka stopa bezrobocia, która przekroczyła 20 procent. Były to największe problemy na krajowym rynku pracy od czasu transformacji ustrojowej, która miała miejsce w 1989 rok i wiązała się z całkowitym przekierowaniem polskiej gospodarki ze socjalistycznej na kapitalistyczną.

Na wykresie doskonale widać, że kolejne lata po gwałtownym wzroście bezrobocia w 2003 roku były niezwykle korzystne dla pracujących. Stopa bezrobocia w 2008 roku osiągnęła bowiem zaskakująco, jak na Polskę, niski poziom, zatrzymując się poniżej 10 procent. Co ciekawe od 2008 roku stopa bezrobocia w Polsce znowu zaczęła rosnąć. Wynika to zapewne z wielkiego kryzysu ekonomicznego na świecie i powrotu z emigracji części Polaków do kraju. Nie zmienia to jednak faktu, że ogólnie dobra sytuacja na rynku pracy pociągnęła za sobą znaczną poprawę jakości życia przeciętnego Polaka.

Od 2013 roku systematycznie wzrasta wskaźnik ufności konsumenckiej, co świadczy o coraz lepszej sytuacji ekonomicznej Polaków. Dzięki stałemu zatrudnieniu chętniej kupujemy, a równocześnie możemy zaoszczędzić nieco pieniędzy na zakup droższych produktów czy innych środków trwałych. Jak widać na wykresie, w roku 2016 koniunktura konsumencka kształtowała się na rekordowo wysokim poziomie. Wpływ na to mogły mieć również gwałtownie spadające od 2013 roku ceny.

Za sprawą deflacji, czyli spadku cen, która w 2015 roku osiągnęła swoje apogeum, potencjalny Kowalski mógł kupić więcej za te same pieniądze niż jeszcze kilka lat temu. Wzrost siły nabywczej pozwolił na zwiększenie możliwości zaspokojenia różnego rodzaju potrzeb konsumenckich.

Podsumowując, stabilna sytuacja na rynku pracy, która umożliwia znalezienie zatrudnienia i stałej pensji w połączeniu z niskimi cenami, wpłynęło pozytywnie na sytuację i kondycję polskich gospodarstw domowych. Dzięki temu Polakom żyje się po porostu lepiej. Miejmy nadzieję, że tendencja ta się utrzyma, pomimo stopniowego wzrostu inflacji w 2017 roku.

About

Comments are closed.